[Inne] Zmiana systemu ligowego GPC

Czy jestes za wprowadzenie proponowanych przeze mnie zmian w systemie ligowym GPC?

  • TAK

    Głosy: 40 66,7%
  • NIE

    Głosy: 13 21,7%
  • TAK ale z pewnymi modyfikacjami

    Głosy: 10 16,7%

  • W sumie głosujących
    60

Agatonka59

Hrabia
Z wyników ankiety można spostrzec, że 2/3 gildii nie potrafi się ogarnąć... To niezły wynik. Przewidywałem, że bez ambicji i chęci rozwoju jest jakieś 80% gildii a tu proszę, aż 30-40% się jednak rozwija, brawo
Ciekawe wnioski. Tylko czy jesteś przekonany, że zrozumiałeś problem?
Gramy w diamencie od 3-ciej edycji i nie mamy zwyczaju siedzieć na plaży :p Natomiast gdy trafimy na słabych przeciwników. to przez cały dzień przyglądamy się szarym sektorom. Tak trudno zrozumieć, że dysproporcje w diamencie (a jak czytam, to również w platynie) są zbyt duże i rosną z każdą edycją. Awansować mogą 4 gildie, spadają 2. W ten sposób diamentowa liga "puchnie" i zdecydowanie przestała być elitarna.
 
Ostatnia edycja:

Johnny McBride

Szlachcic
Z wyników ankiety można spostrzec, że 2/3 gildii nie potrafi się ogarnąć... To niezły wynik. Przewidywałem, że bez ambicji i chęci rozwoju jest jakieś 80% gildii a tu proszę, aż 30-40% się jednak rozwija, brawo
te 2/3 gildii, ma zapewne swoje życie, rodzinę, pracę, itp itd i milion lepszych zajęć do roboty, niż siedzenie cały dzień i noc w grze i idiotyczne klepanie setek jak nie tysięcy automatycznych walk dziennie, byle się tylko jak najwięcej nachapać. Nie dla każdego gra to jedyny cel w życiu, więc proponowałbym się ogarnąć i nie mierzyć innych swoją miarą
 

midh

Baronet
te 2/3 gildii, ma zapewne swoje życie, rodzinę, pracę, itp itd i milion lepszych zajęć do roboty, niż siedzenie cały dzień i noc w grze i idiotyczne klepanie setek jak nie tysięcy automatycznych walk dziennie, byle się tylko jak najwięcej nachapać. Nie dla każdego gra to jedyny cel w życiu, więc proponowałbym się ogarnąć i nie mierzyć innych swoją miarą
to jest fenomen socjologiczny, ktorego nie potrafie zrozumiec, kiedy miernoty w grze tlumacza swoje slabe wyniki zyciem prywatnym, zamiast brakiem umiejetnosci lub zaangazowania, malo tego, tych najlepszych uwazaja za dziwakow, to mniej wiecej tak jakby kiepski szachista smial sie z mistrza swiata, tylko dlatego ze tamten trenuje po 12 godzin dziennie i nie ma zycia prywatnego

Natomiast gdy trafimy na słabych przeciwników. to przez cały dzień przyglądamy się szarym sektorom.
ale z czego wynika frustracja ? moim zdaniem popelniasz jeden zasadniczy blad w rozumowaniu :) zakladasz ze Tworcom gry chodzilo zeby zdobywac sektor, oddawac sektor, zdobywac sektor, oddawac sektor, a prawda jest taka, ze w rywalizacji chodzi o to zeby zajac sektor i czerpac z niego pkt, jesli nikt go nie odbija to zakladam ze w zamysle inno to rewelacja :) ta niedogodnosc mozna zmienic jednym magicznym ruchem i bedzie koniec dyskusji o dysproporcjach bo nikomu nie beda przeszkadzaly z topki a mianowicie zabrac nagrody za walki a w miejsce tego kazdemu z gildii serwowac rozne nagrody przy podsumowaniu co godzine przy zalozeniu ze ilosc nagrod wynika z ilosci i jakosci zajetych sektorow :)
 

Agatonka59

Hrabia
ale z czego wynika frustracja ? moim zdaniem popelniasz jeden zasadniczy blad w rozumowaniu :) zakladasz ze Tworcom gry chodzilo zeby zdobywac sektor, oddawac sektor, zdobywac sektor, oddawac sektor, a prawda jest taka, ze w rywalizacji chodzi o to zeby zajac sektor i czerpac z niego pkt, jesli nikt go nie odbija to zakladam ze w zamysle inno to rewelacja :) ta niedogodnosc mozna zmienic jednym magicznym ruchem i bedzie koniec dyskusji o dysproporcjach bo nikomu nie beda przeszkadzaly z topki a mianowicie zabrac nagrody za walki a w miejsce tego kazdemu z gildii serwowac rozne nagrody przy podsumowaniu co godzine przy zalozeniu ze ilosc nagrod wynika z ilosci i jakosci zajetych sektorow
Zakładam, że przy ustalaniu działania lig twórcom gry chodziło o zachowanie rozsądnych różnic pomiędzy gildiami w danej lidze. Taka przynajmniej była zapowiedź.
Niewątpliwie nagrody umożliwiają szybszy rozwój bardziej zaangażowanym graczom. Jednak FoE dla niektórych jest rozrywką, a nie wyścigiem szczurów. Gdy wieje nudą, to nie ma znaczenia forma przyznawania nagród.
 

Blade1984

Wicehrabia
Agatonka59 niektorzy nie rozumieja i nie zrozumieją bo im to odpowiada, po co maja walczyc z rownymi sobie i sie meczyc jak można nabic punktów na slabych przciwnikach. Wszelkie zmiany przez nas proponowane beda traktowac jako durne i zwalać na brak ambicji i chęć ulatwienia. A tak naprawde te zmiany by utrudnily, bo wyrównały by poziomy w ligach i tego sie boją.
 

jadowity

Rycerz
Rozwiązanie tu zaprezentowane, moim zdaniem przesunie tylko problem o ligę wyżej. Tak to widzę i jestem na nie, bo dodatkowe ligi z lepszymi nagrodami będą premiować jeszcze bardziej układy na szczycie, więc nie.
 

Azzie

Baronet
A może po prostu zmienić ten magiczny 1000 na 1200? Wtedy za czas jakiś zniknie przynajmniej problem ciągłych spadków na zmianę z awansami, bo wszyscy będą w diamencie ;)
 

Kawaiiso ni

Szlachcic zagrodowy
Proponuję:
Nowe poziomy(ligi) w GPC -> zbyt duże różnice w sile gildii w tych samych ligach...
Zmiana punktacji końcowej -> punkty za miejsca oraz % z aktywności gildii (średnia wszystkich graczy)
Konieczność wbicia walki co godzinę by oblegany sektor nie stracił 1/2 nabitych PKT potrzebnych do przejęcia -> Likwidacja blokowania.

Dodanie do podglądu dla informacji gildii średniego % wsparcia/utrudnienia przy zdobywaniu punktów aktywności
Czyli jeśli ktoś nastuka w GPC 10.000 walk ciągle bijąc na 4-5 obozach to jego średni opór będzie oscylował około 2% co zapewni mu powiedzmy 10k*2%= 200 punktów waleczności czy jakoś inaczej. Natomiast gracz który nabije 200punktów bijący sektory tylko i wyłącznie z 2 pułapkami będzie miał mnożnik 190% czyli 200*190%=380 - by można było docenić nie tylko aktywność jak jest "łatwo" ale kiedy jest i "trudno" -> przetasowało by to ranking w gildii.

Tak tak to ostatnie jest tak ciężkie do zrobienia i ogarnięcia że umrze zanim ktokolwiek zdąży to przeczytać ale te pomysły wyżej są chyba realne...?
 

kasia2389

Wielki książę
ale te pomysły wyżej są chyba realne...?
Nie.
Rozprawiliśmy się z nimi już wcześniej, wprowadzasz mnóstwo nowych statystyk, a nie tłumaczysz czym one są,
siła gildii, jak ją mierzyć.
średni % wsparcia/utrudnienia, co to za potworek?
Co to za punkty aktywności?
Likwidacja blokowania - w PCH nie ma blokowania poza 4 godzinną osłoną po zdobyciu sektora.
Co to są punkty waleczności i co się z nimi robi?
 
Ostatnia edycja:

K3Y1

Szlachcic zagrodowy
W ligach niższych jest mało aktywnie - tam grają Ci mało aktywni. Jedna elitarna liga dla graczy Aktywnych byłaby moim zdaniem dobrym pomysłem można wprowadzić tam inna mapę z większą ilością obozów, zdecydowanie trzeba by było utrudnić wejście do ligi tak aby samo wejście do składu bylo sporym osiągnięciem. Chodzi tu głównie o graczy wysoko rozwiniętych i takie gildie i nagroda powinna być bardziej prestiżowa zarówno dla gildii i dla najbardziej aktywnych graczy np dodatkowe punkty rankingowe dla najlepszych wojowników. Taka liga byłaby czymś jak wyjazd na igrzyska :) dla graczy, którzy lubią rywalizację i mogą wykorzystać swoje rozwinięte miasta aby się wykazać w walce o coś co jest trudne do osiągnięcia :) Jestem za wprowadzeniem dodatkowej ligi. W niższych ligach nic się nie zmieni ale Ci najlepsi będą mieli "pole do popisu" ;)
Jeden skład na jeden świat, 5 miejsc, tylko top 1 zostaje w lidze reszta spada, bez względu na liczbę pkt zdobytych to zlikwiduje sojusze i walka będzie zacieta, może graczom wysoko rozwiniętym chodzi właśnie o taką rywalizację.
 
Ostatnia edycja:

diverse

Szlachcic zagrodowy
Dodałbym, aby na zajętych polach wyświetlały się ikony z postawionymi budynkami, aby bez potrzeby wchodzenia było widoczne dla wszystkich graczy, co zostało postawione na danym polu
Druga sprawa - prymitywne traktowanie wojska - brak wzrostu doświadczenia, w miarę upływu czasu i odbytych walk - przez co walki zamieniają się w totalną sieczkę z automatem w roli głównej - to całkowite wypaczenie gry wojskowej... bezmyślne trzepanie i wygrywa tylko ten, któremu nie zabrakło ikonek w magazynie... Nie opłaca się nawet zachowywać rannych, bo po co? Kolejny dzien i Alcatraz natrzepie kolejną porcję.... GPC zamieniło się ( w sumie takie jest od samego początku) w grę, w której wygrywa ten, kto szybciej potrafi natrzepać ataków... szczególnie zaraz po resecie :)
No i nie będę pisał, po co utrzymano negocjacje, zwiększając przy tym ilość surowców do odgadnięcia... w większości przypadków, niemożliwych do odgadnięcia nawet w paru podejściach... wiadomo, w euforii walki, diamenty lecą jeden po drugim, a zabrakło? nie ma problemu :) w sklepie można kupić... jest ich tam nieograniczona ilość....
 

Marques

Wicehrabia
Spróbuj bez dodatkowej tury. Dojdziesz do wprawy i nie będziesz marudził "że się nie da". Trzeba tylko pomyśleć, a widzę że masz z tym problem, "przelatując" przez grę, nie mając pojęcia o jej wielu aspektach.
 

diverse

Szlachcic zagrodowy
Spróbuj bez dodatkowej tury.
Masz problem ze zrozumieniem czytanej treści? pisałem, nie potrzebuję negocjacji... i kto delektuje się grą :) Choć mógłbym przelecieć bezmyślnie epoki... cały czas siedzę na G w żelazie :) i wyciągnąłem z żelaza wszystko, co można było osiągnąć... a nawet więcej... To najlepiej dopracowana epoka...
 

Marques

Wicehrabia
Jeśli nie potrzebujesz negocjacji, to przestań pisać że "są niemożliwe w większości przypadków do odgadnięcia nawet w paru podejściach", bo jest to bardzo proste i w tym momencie ośmieszasz się. Niektórzy gracze wręcz uwielbiają negocjować i bez tego gra byłaby nudna.
 

diverse

Szlachcic zagrodowy
skończ kolego się ośmieszać - przeczytaj powoli i uważnie co napisałem w pierwszym tekście... jak zrozumiesz, to odpisz, bo za przeproszeniem... chlapiesz ozorem jak mój pies...
To jest bardzo powszechny problem, gdy ktoś czyta i nie potrafi tego zrozumieć, a chce się pokazać, jaki oczytany :)
i bez obrazy....