Wildlife 2021 - komentarze

mastika

Baron
Hm, zostało mi do zdobycia 1 ulepszenie żeby dobić do maxa (licząc pudło i up za ostatnie zadanie), w tej chwili to 41 łapek, 17 dni x 3 bilety (co 8h, nie liczę za zadania) to wychodzi mi 51 gierek do rozegrania. Czyli muszę robić poniżej 1 łapki na planszę. Wydaje się do ogarnięcia.
 

kasia2389

Wielki książę
To będzie cud jak uda mi się zdobyć max budynek
Nie masz racji. trzeba się bardzo postarać, by nie zdobyć max budynku.
Potrzeba tylko 140 łapek.
to nie zmienia mojej opinii o ewencie, jest beznadziejny,
Na szczęście do zdobycia zmniejszarki studni potrzeba tylko 40 łapek, więc na pozostałych światach będę sobie mógł darować te klocuszki.
 

dawid17612

Wicehrabia
Poza tym, co tu napisano o tym "wspaniałym" evencie (w tym i ja) jeszcze taki kwiatek - zadanie 24 "Rozwiąż dwa konflikty poprzez walkę". Poszłam na GPC, zrobiłam, wracam - zadanie nie zrobione.
Ki licho... dopiero po kliknięciu w znak zapytania - "W ramach wypraw Gildii".
odpowiedź jest bardzo prosta, i ja nie wiem czy grasz pierwszy raz, czy moze nigdy Zadań nie robiłeś ale powiedz mi czy na tym Obrazku :
bandicam 2021-07-16 19-03-26-097.jpg

widzisz gdzieś ten znak :
bandicam 2021-07-16 19-23-50-347.jpg

Jak widzisz po Lewej stronie jest ikona wyjaśniająca jakiego rodzaju trzeba walki zrobić, choć słowo "konflikty " zawsze odnosi się do WG ;)
bandicam 2021-07-16 19-03-26-097.jpg
 

Wódz JARL

Szlachcic zagrodowy
Do kitu - według mnie nie ma najmniejszej szansy (bez wydawania kupy diamentów) na zebranie całej nagrody.
Bzdura :) Mam obecnie rezerwat na 5 poziomie, dostanę kolejny poziom za ukończenie Eventu i z pewnością wyrobię się zbijając łapki by uzyskać 7 poziom bez żadnego problemu i bez wydawania ani 1 diaxa. Faktycznie problemem może być uzyskanie 7 poziomu nagrody, ale w trakcie 2 okrążenia :)
 
Bzdura :) Mam obecnie rezerwat na 5 poziomie, dostanę kolejny poziom za ukończenie Eventu i z pewnością wyrobię się zbijając łapki by uzyskać 7 poziom bez żadnego problemu i bez wydawania ani 1 diaxa. Faktycznie problemem może być uzyskanie 7 poziomu nagrody, ale w trakcie 2 okrążenia :)
Wystarczy kilka źle ułożonych planszy lub pustych planszy i brak ulepszaczy, żeby stało się to niemożliwe. Naprawdę wyjątkowy to event, skoro połowa ludzi pisze, że bez problemu zdobędzie 2 główne nagrody na max poziomie, a druga połowa pisze, że będzie mieć problem zdobyć jedną. Już losowość w poprzednim evencie nie bawiła mnie tak bardzo, jak w tym, a był to całkiem niezły cyrk :D
 

anaconda8

Szlachcic
ping.jpg

Ja też dziś zostałam uraczona takim czymś. Przez całą rozgrywkę ani jednej 'łapki' - fajnie, prawda? A podobno potrzeba '140 łapek' żeby mieć budynek eventowy na max poziomie. Ciemność widzę, ciemność... ;p
 

serwusx

Szlachcic zagrodowy
Fajny ten event. Przez 3 gry z rzędu fizycznie było niemożliwe zdobycie chociaż jednej łapki, ponieważ od połowy planszy w dół nie było chociażby dwóch płytek jednego koloru obok siebie i zużyłem wszystkie ruchy, żeby chociaż zbić cokolwiek do dołu.
Gdyby chociaż gra polegała na zamianie płytek miejscami. Widzę, że pozostaje tylko robić misje i kupować narzędzia za tokeny, ale jakby ktoś chciał zdobywać nagrody dnia to albo musi mieć niesamowite szczęście przy ułożeniu płytek, albo pozostaje Pay2Win.
 

dawid17612

Wicehrabia
Skoro i tak już pojawiają się puste pola i jest ciężko zdobyć te łąpki, to przynajmniej powinna być jakaś strzłka pokazująca że skasuj w tym rzędzie 4 kafelki a pojawi się łapka już same skasowanie kafelek dla ludzi jest ciężkie więc nic by się nie stało :D
 

Markiz.

Książę
Mam wrażenie że większość osób przyzwyczaiła się do bezmyślnego klikania w czasie eventów. Teraz wprowadzono coś innego, trudniejszego i jest problem, bo trzeba pomyśleć.
Niewiele mam okazji do pochwalenia "tfurców" gry, ale tym razem wielkie brawa za pomysł.
Wszystko wskazuje na to, że nagrodę główną zdobędę na każdym ze światów, na których gram. Wszędzie mam już ponad 80 łapek, a do końca jeszcze sporo czasu zostało, więc jeśli nie przestanę klikać w kafelki, to brakujące łapki same wpadną.
 

midh

Baron
Naprawdę wyjątkowy to event, skoro połowa ludzi pisze, że bez problemu zdobędzie 2 główne nagrody na max poziomie, a druga połowa pisze, że będzie mieć problem zdobyć jedną.
nie ma w nim nic wyjatkowego
glowna nagroda na max poziomie zdobedzie srednio rozgarnieta osoba, co chyba jest w porzadku - eventy musza jednak byc przystosowane do przecietnego gracza
2 nagrody bez diamentow to chyba odrobinke na wyrost nawet jesli ktos swietnie radzi sobie z klockami
natomiast jesli ktos nie da rady zdobyc nagrody glownej ..hm ..no coz ..widocznie gry z odrobina logiki nie sa dla niego - nie badzmy jednak zbyt surowi, moze swietnie maluje, spiewa albo ma predyspozycje do zawodowego sportu
kazdy ma jakis talent :)))
 

Suated

Szlachcic zagrodowy
Mój talent był taki że kilka lat temu chciałem zagrać w grę wojskową, strategiczną, gdzie będę budował miasto i ulepszał wojsko ...

Wyszło tak że otrzymałem grę, która mnie KATUJE eventami coraz to bardziej czasochłonnymi i na dodatek w których musze główkować! Tak nie miało być i tak nie było na początku. Teraz to się robi konkurent dla portalu gry.pl. To prawda że lubię sobie czasem (z bardzo mocnym naciskiem na słowo "czasem") pograć w gry logiczne (np. jak jadę 6h w pociągu kilka razy w roku) czy jak mam dosyć innych gier. Ale to zdarza się czasem, a tu KATUJĄ mnie logicznymi układankami minimum raz dziennie przez kolejne 3 tygodnie - stanowczo za dużo.

Ale dosyć dąsów. Chciałem się podzielić z wami moim szczęściem: Właśnie otrzymałem ogromną 5-dniową premię. Będzie to całe 15% premii do ataku mojego kozackiego wojska. Naprawdę. Dostałem to. Całe 15%. Moje szczęście osiągnęło szczyty. Tak szczęśliwy nie byłem od narodzenia 49 wiosen temu. To tyle mojego szczęście. Cieszcie się ze mną.
PS. Buteleczki premii ataku czy obrony wojska 10% bardzo ładnie wyglądają u handlarza. Do tego stopnia że w pierwszej kolejności tam trafiają, ale ta ogromna premia. Hmmm. Czy nie znajdzie się dla mnie etat w Inno. Znam jeszcze zwrot: gigantyczna premia. Można będzie ją nadać dla buteleczki 16%. !5 robi przecież różnicę.

Koniec.
Podsumowując: dno i wodorosty :D
 

Borisel

Wicehrabia
hm ..no coz ..widocznie gry z odrobina logiki nie sa dla niego
Napisz mi mój ty "Einsteinie" gdzie chcesz doszukać się logiki jeśli plansze nie zawierają łapek i pojawiają się kiedy już masz końcówkę liczbę ruchów ? Wyczarować wehikuł czasu , cofnąć się i robić znowu z pewnością kiedy się pojawi ? Jak będą pojawiać się takie plansze to nawet średnio ogarnięta osoba nie zrobi jeśli nie ma jak .
 
Ostatnia edycja:

Agatonka59

Książę
Nie bardzo rozumiem ten pesymizm. :)
Nie poświęcam na grę za dużo czasu, zdarza mi się przegapić pełny pasek "biletów". Trafiam też na plansze bez łapek. Jest jeszcze 16 dni do końca eventu, brakuje mi 30 śladów do pełnego zestawu...
 

Busterion

Rycerz
Bardzo słaby event, każdy kolejny coraz bardziej wymyślny pochłaniający coraz więcej czasu powoduje coraz mniejszą chęć do gry, kiedyś wystarczało mi 10 minut żeby ogarnąć sobie wszystko, teraz na podstawowe rzeczy przeznaczam minimum 30-40 minut i nie zawsze się wyrobię. A to powoduje że nie mam chęci do gry.
 

midh

Baron
Napisz mi mój ty "Einsteinie" gdzie chcesz doszukać się logiki jeśli plansze nie zawierają łapek i pojawiają się kiedy już masz końcówkę liczbę ruchów ? Wyczarować wehikuł czasu , cofnąć się i robić znowu z pewnością kiedy się pojawi ? Jak będą pojawiać się takie plansze to nawet średnio ogarnięta osoba nie zrobi jeśli nie ma jak .
mow co chcesz, brakuje mi 12 lapek do glownej ( po dodaniu tej ostatniej z linii zadan ) i mam 7 posterunkow wartownika na 2 poziomie co oznacza 14 dziennych
dodam ze fakt ze przy rozpoczeciu planszy nie ma lapek, nic zlego nie oznacza trzeba usunac klocki zeby sie pojawily, trzeba to robic odpowiednio dobrze majac na uwadze 2 rzeczy : ilosc klockow im wiecej tym lepiej, usuwac tak zeby przy okazji uporzadkowac je sobie
na tym to polega :) nie mozna przy pojawieniu sie lapki zafiksowac na jej pkcie, trzeba probowac ogarniac calosc planszy, to jest czasami trudne, popelniam tez bledy ale przeciez po to sa monety wildlife, najczesciej wykorzystywane przeze mnie do kolejnych 10 ruchow, bardzo rzadko zeby kupic jakis mlotek
 

Borisel

Wicehrabia
Niestety to niejako wymusza zafiksowanie się na punkcie łapek jeśli jest ograniczona liczba biletów . Nie byłoby problemu gdyby była większa ilość biletów dziennie/ze znajdziek . Tez tak robię , że staram się jak najwięcej klocków danego koloru połączyć - no ale o tym mowa . Co to da jeśli pierwsza łapka się pojawi jak mi zostanie niecałe 10 ruchów do końca a w międzyczasie zdobyłem kilkanaście skrzynek . Plansze są kompletnie nieprzemyślane jeśli chodzi o zdobycie najważniejszej waluty - no chyba że specjalnie tak zrobione by wydać na to diaxy
P.S. I przepraszam za unoszenie się wobec Ciebie gniewem - powinienem opieprzyć tą mechanikę "tfurcuf" tej zabawy
 
nie ma w nim nic wyjatkowego
glowna nagroda na max poziomie zdobedzie srednio rozgarnieta osoba, co chyba jest w porzadku - eventy musza jednak byc przystosowane do przecietnego gracza
2 nagrody bez diamentow to chyba odrobinke na wyrost nawet jesli ktos swietnie radzi sobie z klockami
natomiast jesli ktos nie da rady zdobyc nagrody glownej ..hm ..no coz ..widocznie gry z odrobina logiki nie sa dla niego - nie badzmy jednak zbyt surowi, moze swietnie maluje, spiewa albo ma predyspozycje do zawodowego sportu
kazdy ma jakis talent :)))

Rozumiem, że ci, którzy połowę plansz, jak nie więcej, mają całkowicie pustych, a z pozostałej połowy sporo takich, że bez wydawania monet na ulepszacze nie da się nic zrobić, to debile? Co innego widzieć gdzie jest łapka i rozplanować ruchy, zastanowić się nad tym, co dalej, pomyśleć co zrobić, które ulepszenie wykupić, żeby teraz było dobrze, a monet wystarczyło na potem. Wówczas nawet popełniając błędy można wyjść jakoś z sytuacji. Ale moment, w którym tracę 5 biletów, dokupuję ruchy czy ulepszenia, żeby usunąć jak najwięcej kratek, a mimo tego dalej nie ma ani jednej łapki, to już jest naprawdę denerwujące, delikatnie mówiąc. Z pustego i Salomon nie naleje.
 
Ostatnia edycja:
Mój talent był taki że kilka lat temu chciałem zagrać w grę wojskową, strategiczną, gdzie będę budował miasto i ulepszał wojsko ...

Wyszło tak że otrzymałem grę, która mnie KATUJE eventami coraz to bardziej czasochłonnymi i na dodatek w których musze główkować! Tak nie miało być i tak nie było na początku. Teraz to się robi konkurent dla portalu gry.pl. To prawda że lubię sobie czasem (z bardzo mocnym naciskiem na słowo "czasem") pograć w gry logiczne (np. jak jadę 6h w pociągu kilka razy w roku) czy jak mam dosyć innych gier. Ale to zdarza się czasem, a tu KATUJĄ mnie logicznymi układankami minimum raz dziennie przez kolejne 3 tygodnie - stanowczo za dużo.

Ale dosyć dąsów. Chciałem się podzielić z wami moim szczęściem: Właśnie otrzymałem ogromną 5-dniową premię. Będzie to całe 15% premii do ataku mojego kozackiego wojska. Naprawdę. Dostałem to. Całe 15%. Moje szczęście osiągnęło szczyty. Tak szczęśliwy nie byłem od narodzenia 49 wiosen temu. To tyle mojego szczęście. Cieszcie się ze mną.
PS. Buteleczki premii ataku czy obrony wojska 10% bardzo ładnie wyglądają u handlarza. Do tego stopnia że w pierwszej kolejności tam trafiają, ale ta ogromna premia. Hmmm. Czy nie znajdzie się dla mnie etat w Inno. Znam jeszcze zwrot: gigantyczna premia. Można będzie ją nadać dla buteleczki 16%. !5 robi przecież różnicę.

Koniec.
Podsumowując: dno i wodorosty :D
Najwyraźniej osoby z takim podejściem, nigdy nie grały w prawdziwe gry strategiczne, skoro sądą iż w grach czysto strategicznych będą sobie klikać bezmyślnie kolejne poziomy budynków w przerwie od klikania na przycisk atak. FOE to klikacz z elementami strategii, nie koniecznie wojskowej. I jak pojawiło się coś, co faktycznie może zostać nazwane strategią, wszak trzeba zaplanować jak zbijać klocki, co już jest strategią, to jest płacz. Nie polecam w takim razie warcabów, o szachach nie wspomnę. Natomiast z prostych gier, bez potrzeby użycia coraz bardziej deficytowej zdolności używania szarych komórek, mogę polecić serie Sims jeśli na komórki to może jakieś Candy Crush, ale nie, to może być za trudne, to może Game of Sultans? Tam chyba jest prosto patrząc na reklamy?
Poważnie jednak, przecież nikt nie każe grać w tak "trudną" grę jaką jest FOE/ Przez takie podejście fajne pomysły gier zamieniły się w gry dla dzieci, gdzie myślenie jest zbędne.
 

Lord Radar

Szlachcic zagrodowy
są zadania do eventu i to powinno wystarczyć, żeby zdobyć dany budynek niewiem poco wymyślają coraz to trudniejsze mini gierki
 

Azulena

Baron
odpowiedź jest bardzo prosta, i ja nie wiem czy grasz pierwszy raz, czy moze nigdy Zadań nie robiłeś ale powiedz mi czy na tym Obrazku :

widzisz gdzieś ten znak :

Jak widzisz po Lewej stronie jest ikona wyjaśniająca jakiego rodzaju trzeba walki zrobić, choć słowo "konflikty " zawsze odnosi się do WG ;)
Nie "nie robiłeś" tylko "nie robiłAś" - mój nick mówi o tym, że jestem kobietą. A poza tym - dziękuję. ;) ;) Jestem krótkowidzem a ekran FoE nie reaguje na ustawienie "powiększ" w przeglądarce. Widzę naprawdę dobrze, kiedy zdejmuję okulary i mam nos przy ekranie.. :/
Gram 4 lata, ale nigdy nie zauważyłam, tego dziwnego, żółtego znaczka... Będę teraz wiedziała czego szukać czyli już nie pomylę rodzaju walki. ;)
Swoją drogą, znaczek jest idiotyczny... z niczym mi się nie kojarzy. :p
 

Suated

Szlachcic zagrodowy
Najwyraźniej osoby z takim podejściem, nigdy nie grały w prawdziwe gry strategiczne, skoro sądą iż w grach czysto strategicznych będą sobie klikać bezmyślnie kolejne poziomy budynków w przerwie od klikania na przycisk atak. FOE to klikacz z elementami strategii, nie koniecznie wojskowej. I jak pojawiło się coś, co faktycznie może zostać nazwane strategią, wszak trzeba zaplanować jak zbijać klocki, co już jest strategią, to jest płacz. Nie polecam w takim razie warcabów, o szachach nie wspomnę. Natomiast z prostych gier, bez potrzeby użycia coraz bardziej deficytowej zdolności używania szarych komórek, mogę polecić serie Sims jeśli na komórki to może jakieś Candy Crush, ale nie, to może być za trudne, to może Game of Sultans? Tam chyba jest prosto patrząc na reklamy?
Poważnie jednak, przecież nikt nie każe grać w tak "trudną" grę jaką jest FOE/ Przez takie podejście fajne pomysły gier zamieniły się w gry dla dzieci, gdzie myślenie jest zbędne.
Co mają wspólnego warcaby albo szachy z mechami? Co łączy Simsy z lotami gwiezdnymi? Candy Crush (nie znam) co ma wspólnego z Orkami? A co Game of Sultans łączy z Amazonkami?
Wreszcie co FoE łączy obecnym Eventem?
W poprzednio wspomnianych grach jest jakaś tematyka i styl gry. Wybierając jakiś z tych tytułów wiesz w co będziesz grał za rok czy dwa. A FoE to jest taki misz masz. Gra bez własnej tożsamości, która wchodzi na wszystkie dziwne tematy, byle by tylko do przodu. Stąd w niby strategicznej grze masz zadania z logiki, zadania na wytrwałość i zmęczenie paluszków, zadania na monotonne stawianie i kasowanie budynków itp itd.
Dla mnie wybór jest prosty. Jak chcę strategię to wybieram Imperialism 2, Panzer General 2, chcę zmęczyć paluszki i się odmóżdzyć to wybieram LOLa, jak chcę układanki logiczne to wybieram mini gierki pisane przez Yiotro.
W FoE wybrałem budowanie wojska i strategię a jestem katowany mini gierkami/eventami które z tematem wybranej gry niewiele mają wspólnego
 

anaconda8

Szlachcic
Nie, nikt nikogo nie zmusza do grania. I tak sobie myślę że im więcej będzie eventów polegających głównie na przypadku, szczęściu i rachunku prawdopodobieństwa tym będę rzadziej brała w nich udział. Gra strategiczna powinna mieć w sobie więcej strategii niż przypadku - tak przynajmniej mi się wydaje. Klikanie na kafelki w tym evencie to nic innego jak tylko liczenie na łut szczęścia. No cóż... można się przeliczyć. I nie zgadzam się że ludzie, którym w takiej grze nie mogą ugrać głównej nagrody to debile bo tu przecież nie chodzi o myślenie.
 
Co mają wspólnego warcaby albo szachy z mechami? Co łączy Simsy z lotami gwiezdnymi? Candy Crush (nie znam) co ma wspólnego z Orkami? A co Game of Sultans łączy z Amazonkami?
Wreszcie co FoE łączy obecnym Eventem?
W poprzednio wspomnianych grach jest jakaś tematyka i styl gry. Wybierając jakiś z tych tytułów wiesz w co będziesz grał za rok czy dwa. A FoE to jest taki misz masz. Gra bez własnej tożsamości, która wchodzi na wszystkie dziwne tematy, byle by tylko do przodu. Stąd w niby strategicznej grze masz zadania z logiki, zadania na wytrwałość i zmęczenie paluszków, zadania na monotonne stawianie i kasowanie budynków itp itd.
Dla mnie wybór jest prosty. Jak chcę strategię to wybieram Imperialism 2, Panzer General 2, chcę zmęczyć paluszki i się odmóżdzyć to wybieram LOLa, jak chcę układanki logiczne to wybieram mini gierki pisane przez Yiotro.
W FoE wybrałem budowanie wojska i strategię a jestem katowany mini gierkami/eventami które z tematem wybranej gry niewiele mają wspólnego
Twoja odpowiedź ma tyle sensu co lody polane sokiem z kapusty kiszonej. No to ja zapytam tak: Co ma wspólnego FOE ze strategią? Nic, a mimo to nazywasz tę grę strategią, a gdy dostajesz jej prawdziwy aspekt, to CI to przeszkadza.

Obecny event z FOE ma dużo wspólnego. Na przykład Twoja mieścina znajduję pośród rozległych lasów, a klocuszki pasują idealnie do tego by niektórzy co lubią coś więcej, mieli jakąś odskocznie od GPC. Żę twórcy wybrali klocuszki? Mogli wybrać głowy ściętych graczy za pisanie głupot na forum