Koksy łupią słabych i nikt z tym nic nie robi?

Dyskusja w 'Dyskusje' rozpoczęta przez użytkownika hallack, 12.07.2018.

  1. Ivonia

    Ivonia Baron

    Dołączył:
    01.03.2017
    Tu była odpowiedź na pytanie Ossaa, ale prawdopodobnie zauważył swoją pomyłkę i edytował post. W związku z tym usuwam moją odpowiedź.
     
    Ostatnio edytowane: 02.01.2019
  2. diversen21

    diversen21 Szlachcic zagrodowy

    Dołączył:
    08.12.2018
    Temat odkopany to i ja coś nasmaruje :D
    Jakiś czas temu przeglądając forum natknąłem się na takie tematy jak ten i chciałem coś napisać, ale po przeczytaniu wypowiedzi stwierdziłem, że to "walka z wiatrakami" i dałem sobie spokój. Zauważyłem, że pereł nie da się splądrować i budowałem perły które produkują towary, osoba która zaatakowała moje miast nie miała czego plądrować. Jednak z czasem posłuchałem rad innych graczy i obecnie obrona mojego miasta wzrosła do 250%+ (atak 60%) jednostki z wyższych epok od mojej ustawione w obronie i myślę sobie "noo... teraz to możecie atakować" i ja się pytam dlaczego? nikt mnie nie atakuje.

    nawet jest mi trochę przykro :/ w ciągu 4 tygodni tylko 1 atak zakończony wycofaniem się przeciwnika(gdybym zobaczył jednostki 2x wyższe epoką sam bym się wycofał :D) coś mało ciekawscy są ostatnio sąsiedzi albo zaczyna grać mniej osób przez co wiedzą co mam w obronie i wiedzą co czyha za rogiem
     
    carpatka lubi to.
  3. carpatka

    carpatka Szlachcic zagrodowy

    Dołączył:
    20.06.2018
    Może dwa słowa od kogoś kto gra pół roku, mam tylko jeden świat. Nie powiem, na dwóch pierwszych epokach wkurzało mnie atakowanie plądrowanie- bolało, ale dzięki temu tematowi, dzięki radom '' koksów'' , '' nobów'', dzięki cioci YT załapałam o co chodzi w grze. Nie zainwestowałam w grę nic z realnych pieniędzy, tylko swój czas i analiza rad wypowiedzi ludzi. Kiedy ktoś mnie atakował, często padało pytanie '' dlaczego? '' odpowiedzi o ile były były różne, taka gra, tak witam sąsiadów, obrona mizerna, że kusi do plądrowania. Potrafiłam podpytać się właśnie tych '' koksów'' czy jak tu nazywane było '' nobów'' co źle co nie tak i zdziwicie się ile rad ile uwag dostałam, to cenne były rady, 90% tutaj w temacie padło. Zazwyczaj nie plądruję sąsiadów, no chyba że jakieś zadanie, albo rewizyta :) czy brak rozwoju, brak motywowania... sporadycznie kiedy poszaleję ( 2 w obronie słabych obrońców kusi niekiedy), owszem napadam, ale dla nabicia raczej punktów niż dla samego plądrowania. Czepiacie się '' koksów'' czy '' nobów'', ale ja mam inne doświadczenia, dostawałam po łapkach ostro, bolało nie powiem, wkurzało, ale obserwacja miast takich wypasionych miast, rady
    '' koksów'' były i są dla mnie osobiście bardziej cenne niż monety młotki i duperele, bardzo bardzo mi pomogli. To oni doradzili co i jak, gildia, dobra gildia gdzie jest współpraca pozwoliła zdobyć plany, towary, czego brakowało to właśnie te '' koksy'' pomogły. To właśnie ten temat, czy kilka innych na forum pozwoliło mi ruszyć do przodu miasto, nic bardziej nie cieszy, nic bardziej nie bawi jak powoli sukcesywnie rozwija się, jak krok po kroku udaje mi się coś co wydawało się niemożliwe. Każdy gra jak chce, jak mu pasuje. Jednego bawi coś innego nie, więcej luzu dystansu i zamiast płakać, narzekać to niestety trzeba trochę czasu poświęcić, trochę pomyśleć, mam swoje powiedzenie'' Problem sam w sobie nie jest problemem, problemem jest Twoje podejście do problemu''
    Jak dzisiaj podchodzę do sprawy...
    *** Napady - tak, napadaj nabijaj punkty, ja napadam ty napadasz, w sumie napadnięty nic nie traci
    *** Plądrowanie - mam mieszane uczucia, ale jak splądrują mnie to tylko mój błąd ( szukam przyczyny), plądrujący za napad ma swoje trofeum
    - obrona tak ustawiona, żeby nie było łatwo atakującemu ( zawodzi obrona to zmień ustawienie na inne)
    - wkurzają ataki i plądrowanie- to włącz w tawernie tarczę i masz spokój
    - pilnuj zbiorów ( szanuję moje dobra, pilnuję zbiorów towarów i PR czy medali, z młotkami czy kasą różnie bywa)
    - Perły... no po prostu jestem za, wybieraj te które konkretnie Tobie przyniosą zysk, szanuję znajomych, mam zasadę, że jak potrzebuję plany to nie wbijam PR na chama bo... na prv podpytuję się czy mogę, bo interesi mnie zdobycie planów, nie zdarzyło mi się aby ktoś odmówił, czasami jest że przy następnym etapie.
    Jak kiedyś wkurzała mnie gra, tak dzisiaj odpoczywam, bawię się, idę do przodu... chyba trzeba czasu, dystansu, odrobiny szacunku do innych.
    Osobiście dziękuję '' koksom'' że jesteście, że gracie, dajecie innym cel.
     
    Ostatnio edytowane: 02.01.2019
    Bambaryła55, sebbaa, rawiel oraz 2 innych lubią to.
  4. Atli

    Atli Wicehrabia

    Dołączył:
    28.09.2012
    Nic dodać, nic ująć.
     
    carpatka lubi to.
  5. Azulena

    Azulena Szlachcic

    Dołączył:
    07.08.2018
    Kiedyś ludzie mówili na przykład:
    "Nic się nie poradzi na cholerę / gruźlicę / ospę/ itd. - to Bóg ją zsyła / to naturalne, że są choroby/ itd."

    Ale ludzie wynaleźli szczepionki na te choroby, lub inne sposoby zapobiegania i już ich prawie nie ma.

    Aktualnie już drugą zmianę Sąsiadów mam z mojej epoki, nikogo wyżej - i nie ma żadnych prób nawet. Bo wiadomo, że wojsko takie samo.

    Nie wiem, czy to trwała zmiana, czy tylko na czas świątecznego eventu.
    Gdyby to miało być na stałe... dobrze, ale może być znacznie lepiej. Sąsiedzi z wyższych epok są potrzebni, wiadomo - Perły. A ataki można ukrócić inaczej i nie trzeba do tego filozofii.
    Gra przecież "wie" w jakiej epoce jest każdy Gracz - wystarczy napisać kawałek kodu (no dobrze, może nie tak prosto - ale ja się nie muszę na tym znać, a ONI tak! ), który zablokuje możliwość ataku na Gracza z niższej epoki.
     
  6. sebbaa

    sebbaa Rycerz

    Dołączył:
    25.03.2017
    Sąsiadów z wyższych epok możesz mieć tylko i wyłącznie, jeśli podczas "trwania waszego sąsiedztwa" sąsiad zmieni epokę na wyższą.
    Na początku tygodnia ze zmianami sasiedzi zawsze dobierani są z tej samej epoki!!!
     
    carpatka i Azulena lubią to.
  7. schwimmen

    schwimmen Baron

    Dołączył:
    06.06.2016
    Pilnujcie swoich zbiorów i niech was atakują ile chcą. Mnie dosyć często różni gracze atakują, ale co im po ataku jak nic z miasta nie zplądluja. :)
     
    carpatka lubi to.
  8. Fatherland

    Fatherland Książę

    Dołączył:
    12.09.2012
    Obrona w tej grze vs gracz jest tak denna jakościowo, algorytmem, jak i strategicznie dla zasobiw wlasnych, że jakiekolwiek analizy tego to tylko strata czasu :) równie dobrze mogło by nie być tego elementu w tej grze i by jaj ona nie straciła, bo ich nie miała nigdy ;) więc na luzaku z tą obrona - można ewentualnie myśleć nad zasobami wsparcia vs gvg ale i to jest i tak zawsze za atakującymi bonusami o kilka kroków. Więc - koksy noby to każdy z tych graczy któremu zwisa obrona bo że jest to marginalny aspekt znaczeniowy w tej grze:) można zawsze na chwilę tarcze dać jak się nie da przypilnować produkcji albo zrobić odwiedziny np pereł sasiada ;) w sumie to i tak wywalone w 5 PR tarasow czy co tam cennego vs strategia obronną - nonsens:)
     
    Azulena lubi to.
  9. iam-strdam

    iam-strdam Rycerz

    Dołączył:
    27.02.2018
    uważam, że łupią bo są lepsi, jak w każdej grze. Nie jestem najgorszy w mojej epoce (sąsiedzi to zazwyczaj +-1 epoka) ale i mnie nie raz ktoś złupił. To motywuje do rozwoju:).
     
    carpatka lubi to.
  10. Azulena

    Azulena Szlachcic

    Dołączył:
    07.08.2018
    Niesamowite...

    Różnica punktacji pomiędzy tymi przed mną a tymi za mną jest tak kolosalna, że przez ponad 2 lata nawet mi do głowy nie przyszło przelecieć się po wszystkich i sprawdzić epoki.....

    Byłam pewna, że są to całkiem różne epoki. ;)

    To, skąd się w mojej epoce biorą Gracze, mający 5 razy tyle punktów co ja, to już wiem - podążam tą samą drogą. Ale skąd się w mojej epoce biorą ci Gracze z końca?!

    Wielka szkoda, że gra na początku nie daje trochę więcej podpowiedzi, o co właściwie chodzi - było by mniej "martwych dusz". ;)
     
    carpatka lubi to.
  11. Bartys

    Bartys Szlachcic zagrodowy

    Dołączył:
    23.03.2018
    "
    Sąsiadów z wyższych epok możesz mieć tylko i wyłącznie, jeśli podczas "trwania waszego sąsiedztwa" sąsiad zmieni epokę na wyższą.
    Na początku tygodnia ze zmianami sąsiedzi zawsze dobierani są z tej samej epoki!!!"

    Owszem, tak było do dziś.
    Dziś po zmianie sąsiadów jestem 16 a przede mną jest 10 z epoki wyżej (za mną też ich sporo)
    I wcale mi się to nie podoba :p
    Bo o ile z gosciem z mojej epoki nawet 2-3 razy mocniejszym jestem w stanie powalczyc i zniechecić go do ataków, to
    jesli jest z epoki wyzej i ma wojo z jeszcze wyzszej to nie ma szans na walke.
    I taki kolo jako sasiad nie jest mi do niczego potrzebny:p
    Nie zmotywuje mnie, ja sobie ide swoją drogą.
    A i dla niego to nie jest motywujace, on powinien dostac sasiadow z wyzszej epoki :p
     
    Azulena lubi to.
  12. Bialy-Murzyn

    Bialy-Murzyn Szlachcic zagrodowy

    Dołączył:
    07.02.2019
    Jeśli ktoś zaczyna grać i idzie ostro w zmianę epok, nie pograć na żadnej przez dłuższą chwile tylko skacze jak zając to zawsze bedzie słaby i bedzie na końcu bo nie podciąganie perel, nie zdobędzie trochę pkt. poprzez walki to zawsze będzie daleko za tymi kolosami.
     
  13. Bartys

    Bartys Szlachcic zagrodowy

    Dołączył:
    23.03.2018
    nie mówie że jestem słaby, a epokę zmieniam dopiero gdy mnie na to stać.
    chodzi mi konkretnie o jedna sprawę.
    Do tej pory zawsze po zmianie sąsiadów wszyscy byli z mojej epoki (pomijając 2-3 ktorzy przeskoczyli po zmianie sasiadów).
    Dziś po zmianie sąsiadów większość mam z epoki wyższej, i są to zarówno mocniejsi jak i dużo słabsi.
     
  14. kasia2389

    kasia2389 Książę krwi królewskiej

    Dołączył:
    21.06.2014
     
  15. Bialy-Murzyn

    Bialy-Murzyn Szlachcic zagrodowy

    Dołączył:
    07.02.2019
    Dlatego pisze, że niektórzy szybko zmieniają epoki. Szybko robią badania zeby zrobić skok. Ja siedze w PM juz dlugo, mam zrobione wszystkie badania i nie mam zamiaru skakać do współczesności. Mam postanowione zadanie. Robię arkę do 80 l. Zwiększam perły dające PR. I wtedy zrobię skok. Albo jeszcze podciagne Castel i nową perłę.
     
  16. kasia2389

    kasia2389 Książę krwi królewskiej

    Dołączył:
    21.06.2014
    W Postmodernizmie nie ma niczego, czego by nie było we Współczesności.
    Dużo lepiej gra się we Współczesności.
    Taka jest moja opinia.
    Plotka "żońdzi" :)
     
  17. Bialy-Murzyn

    Bialy-Murzyn Szlachcic zagrodowy

    Dołączył:
    07.02.2019
    Rządzi * :p
     
  18. kasia2389

    kasia2389 Książę krwi królewskiej

    Dołączył:
    21.06.2014
    No przecież to napisałem, że "Plotka "żońdzi" :)", chyba, że masz odmienną opinie, to chętnie przeczytam.
     
  19. Bartys

    Bartys Szlachcic zagrodowy

    Dołączył:
    23.03.2018
    Dziękuję Kasiu za info
    Zobaczymy jak to się sprawdzi, bo jak na razie widzę coś dokładnie odwrotnego niż tam napisali :)
    edit:
    Choć teraz widzę ze to stare info
    czyli wpadłem w jakiegos buga :p
     
  20. Azulena

    Azulena Szlachcic

    Dołączył:
    07.08.2018
    Aż poleciałam przeglądać Sąsiadów - na moje szczęście, u mnie wszystko w porządku, ta sama epoka. ;)

    Chociaż jak się trafi taki, co sobie kompleksy z realu odbija w grze, to i tak nie pomoże ta sama epoka. :(
    Ja sobie gram na luzie, nigdzie mi się nie śpieszy, Perły kolejno rozbudowuję, epokę zmieniam, jak już absolutnie muszę (całkowity brak miejsca na przykład), przez 1,5 roku doszłam "aż" do Jesieni Średniowiecza, a i to z musu.
    Oczywiście nie stawiam na wojsko, w Wyprawach Gildyjnych negocjuję, Perły obronne mam dwie, ale nie na tyle dawno, żeby miały wysoki poziom. Łączny bonus do obrony miasta 278%.
    A taki jeden mój (i pewnie nie tylko mój) wróg, ma ataku dobrze ponad 300%.
    Do tego, jak wiadomo, atakujący ma tu zawsze przewagę. Może grać "ręcznie" a SI obrony jest... nieco mało inteligentne. Gdyby to chodziło tylko o ataki, to w sumie obojętne.
    Ale ten durny pomysł z "plądrowaniem", jest niesamowicie irytujący.
    Tłumaczenia, że to "historia ludzkości i w historii tak było" zupełnie do mnie nie przemawiają. Gdyby to były jakieś walki z NPCami, to jeszcze - ale Gracze, w przeciwieństwie do NPCów, potrafią być bardzo złośliwi.
    Jak dla mnie ten element jest kompletnie nie przystający do całej gry, doczepiony nie wiadomo po co, a moralnie nie do przyjęcia, delikatnie mówiąc.
    Budynki eventowe ostatnie są zwykle już "nie plądrowalne" - po zmotywowaniu.
    Widać, że do Inno dociera pomału, że część Graczy odchodzi z gry przez to "plądrowanie". Ale całkowicie się z tego wycofać nie potrafią, licho wie czemu. :/
     
  21. kasia2389

    kasia2389 Książę krwi królewskiej

    Dołączył:
    21.06.2014
    Stare ale jare, nic od tego czasu nie zmieniano w mieszaniu sąsiadów.
    Od zawsze budynki zmotywowane nie mogły być plądrowane.
     
  22. Von Grun

    Von Grun Wicehrabia

    Dołączył:
    21.05.2017
    Ja w poprzednim sąsiedztwie będąc na początku przemysłowej dostałem sąsiedztwo z końca postępowej. Nie dość, że jednostki mają +1.5 do poruszania to dodatkowo przeskok jakościowy jest ogromny. Miałem farta, siedziałem cicho i udało się po głowie nie dostać. Ten algorytm dobierający sąsiedztwo się chyba wziął i się zepsuł. ;)
     
    Azulena lubi to.
  23. Bartys

    Bartys Szlachcic zagrodowy

    Dołączył:
    23.03.2018
    Nic to.
    Stać mnie na tarcze na te 2 tygodnie :p
    Zresztą wojo całkiem ładnie wbija do tych z wyższej epoki.
    A przyjemniej lać mocniejszego niż słabszego.

    Ale bug jest ewidentny
     
  24. PablooS

    PablooS Zespół FoE Moderator forum

    Dołączył:
    28.10.2012
    A może jesteś właśnie w jednym z tych 14 sąsiedztw?
     
  25. Finkadel

    Finkadel Książę

    Dołączył:
    05.12.2013
    Jeśli Ty, naczelna maruda, jeszcze nie odeszłaś, to możesz być spokojnie pewna, że niewielu innych odeszło przez samo plądrowanie. Odeszli, bo im się myśleć nie chciało, bo nie mieli cierpliwości do stosowania długofalowej strategii (tak, strategii, do budowania domków to jest Sim City, już nawet nie chcę mówić o Elvenarze, bo toto ma grafikę dla przedszkolaków, a nie dla dorosłych ludzi) - a nie przez to, że splądrowano im ze dwa budynki raz na dwa tygodnie. W tej grze element plądrowania jest na tyle łagodny, że Twoja postawa jest zwyczajnie malkontenctwem i prędzej Ci kaktus na dłoni wyrośnie, niż z tej gry zniknie element plądrowania.
     
    Blucian, sebbaa oraz Argos 54 Palownik lubią to.

Do góry